Czego znowu musiałam się nauczyć o wyjeżdżaniu do Japonii

2019 jest solidnym kandydatem na najbardziej krejzi rok dekady – zwiększone ilości YOLO w organizmie skłoniły mnie do podjęcia jeszcze jednego wyzwania – organizacji podróży poślubnej. Do Japonii, a juści! Kokoro mówi, a dran słucha. Taki mamy układ. Mąż ubolewa nad stanem finansów, ale liczę na to, że pierwsza micha …